Ostatni tegoroczny Departament Propozycji był poświęcony trawie i wszystkiemu, co z trawą związane. Pojawiły się pomysły na zmianę koloru czerwonego na polskiej fladze na zielony (wszystko w myśl zasady „mniej krwi, więcej trawy”), na wykorzystanie ślepych ścian budynków, na ogrody dostępne dla wszystkich czy na zielone dachy.

W Parku Bródnowskim w ostatnie wakacje zorganizowano „Rajski Piknik”. Była to świetna okazja do aktywizowania lokalnej społeczności. Wystarczyły pozwolenia Urzędu Dzielnicy Targówek, pieczone jabłka, konkursy dla dzieci, wystawienie leżaków, kilkadziesiąt plakatów i kilka newsów do gazet i internetu. Pomysł AG-Complex wypalił, warszawiakom się spodobało.

Marek Matczak opowiadał o sytuacji parku na Powiślu, który jest usytuowany między ul. Szarą, Rozbrat i Śniegocką. Przekonywał, że to miejsce cały czas żyje i proponował, żeby w stolicy powstawały nowe ogrody jordanowskie, gdzie młodzi mogliby się bawić a także odrabiać lekcje. Inicjatywie Marka Matczaka można przyjrzeć się bliżej na facebookowym profilu „Ratujmy Park na Powiślu”.

Władze dzielnicy Żoliborz zamierzają przeznaczyć 0,5 mln zł na budowę parkingu dla tych, którzy chcieliby korzystać z uroków Kępy Potockiej. Parking ma jednak powstać kosztem części terenów zielonych. Żoliborscy internauci postulują, by wykorzystać fundusze szykowane na kontrowersyjny parking na budowę ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Gwiaździstej, ekrany tłumiące hałas od strony Wisłostrady, sezonowe lodowisko oraz wypożyczalnię rowerów przy stacji metra.

Ogrody dostępne dla wszystkich, na przekór idei pozamykanych ogródków działkowych, piaskownice zabezpieczone przed kotami i psami, klomby zamiast kolejnych miejsc parkingowych pod blokami – to kolejna z propozycji. Można by zachęcać władze do przeznaczania niewielkich funduszy na tereny zielone pod oknami bloków, a potem utrzymywać je ze składek rocznych w wysokości 10 zł „od mieszkania”.

Z kolei zielone dachy to jedno z wiodących zainteresowań Ewy Piątek-Kożuchowskiej, wydawcy i redaktor naczelnej e-kwartalnika „Dachy Zielone”. Dachy tego typu, oprócz upiększania miejsc, mają poprawiać akustykę i mikroklimat, zwiększać powierzchnie zielone miast, stanowić miejsce gromadzenia wody opadowej, dotleniać, tworzyć środowisko życia dla różnych gatunków roślin i zwierząt. Więcej informacji na ten temat znajdziecie na stronie www.dachyzielone.info.

Kolejny pasjonat, Krzysztof Herman, architekt krajobrazu z SGGW, zachęcał do tworzenia tymczasowych terenów zielonych. Opowiadał o inicjatywie „Park(ing) day” – dniu parkowania mobilnych ogrodów na opłaconych miejscach parkingowych. Pokazywał przykłady zrealizowanych przez siebie pomysłów na tymczasowe przestrzenie rekreacyjne na miejscach parkingowych w centrum Warszawy i zachęcał do lektury książki „Temporary Urban Spaces” (Florian Haydn, Robert Temel).

Monika Morawiak i Grzegorz Gądek opowiadali o idei powstania tymczasowego „Stadionu Siedmiolecia”. Byłby to skwer sportów miejskich i teren, gdzie można zjeść lunch czy wypocząć. – Zieleń nie musi być sztampowa. Otwartość i energia to nasze propozycje dla Warszawy – przekonywała Monika Morawiak. Według twórców pomysłu, pas aktywności miejskich mógłby być umieszczony tam, gdzie na tradycyjnym stadionie znajdują się trybuny. Więcej informacji można znaleźć na facebookowym profilu „Warszawski skwer sportów miejskich”.

Przedstawiono także pomysł na zakompostowanie całej Polski. Jego autorka na dziesiątkach zdjęć pokazywała, jak wygląda jej przydomowy kompostownik w poszczególnych porach roku i o różnych porach dnia. Okazało się, że kompostowniki pełnią funkcję towarzyską i integrująca społeczność. – To przepiękna metamorfoza życia i śmierci – mówiła właścicielka kompostownika. Jej zdaniem, cykl przemiany resztek jedzenia w śmieci, a śmieci w glebę nie powinien być ukrywany przed oczami zarówno ciekawskich, jak i gapiów.

Narodowa Galeria Murali to rozwiązanie dla ślepych ścian budynków. Dotąd była to przestrzeń zauważana głównie przez reklamodawców, tymczasem to świetna lokalizacja dla wernisaży cyklicznych festiwali. Warszawski mural mógłby stać się miejscem wypowiadania różnych ludzi i grup społecznych – malarzy, osób, które chciałyby coś na nim wyświetlić itp.

Place zabaw to element pracy i pasja Grażyny Bartnik. W nawiązaniu do tematu „Trawa” zaproponowała ona plac, który byłby pomnikiem na cześć Stanisława Lema – huśtawki, karuzele i piaskownice nawiązywałyby do tematów kosmicznych, gwiezdnych, mechanicznych i solarnych. Zgromadzonym na przedwczorajszym Departamencie Propozycji najbardziej spodobała się karuzela, której siedziska miały umowny, graficzny kształt gwiazd.

Po trawie można chodzić, można już nawet na niej siadać. Maciej Włodarczyk zachęcał, by stosować prosty zabieg – siać trawę i patrzeć, w których miejscach mieszkańcy wydeptują ścieżki. Dopasowanie się do ich potrzeb i budowanie ścieżek i alejek na wydeptanych dróżkach byłoby lepszym rozwiązaniem niż tworzenie pięknie wytyczonych alejek, które wcale nie prowadzą z punktu A do punktu B. Maciej Włodarczyk prezentował również swoje rozwiązania dla Placu Grzybowskiego i przekonywał, że zakaz wycinania drzew szkodzi zieleni (czasem właściciel działki chce wyciąć drzewo, które mu nie odpowiada, a zasadzić na jego miejscu inne, a prawo mu tego zabrania).

Jako ostatni głos zabrał Zenon Nowak, który postuluje wybudowanie kilku deptaków w Warszawie. Te trasy w dużej mierze już istnieją. Jedna z nich to budząca wiele emocji Aleja Na Skarpie, zwana przez autora projektu Galerią Widokową Na Skarpie. O tym zakrojonym na dużą skalę pomyśle możecie dowiedzieć się więcej wchodząc na stronę www.zapzarap.pl.

Szykujecie już pomysły na „zazielenianie” miasta na przyszłoroczny Departament? A może za rok spotkamy się podczas omawiania już zrealizowanych przez Was akcji i projektów?

Magdalena Szaciłło